16.11.2012

Swiss army mój ulubiony perfum

Hejka,

przedstawiam mój ulubiony perfum (w zasadzie woda toaletowa), który przebija wszystkie inne jakie do tej pory używałam

Na miano mojego ulubieńca zasłużył:


cena ok. 115 zł/ 100 ml 
pochodzenie Szwajcaria

Podstawa : cytryna, lawenda, mięta, rozmaryn, yuzu
Serce: bergamotka, fiołek, cyprys, jodła
Baza :kasztanowiec, drewno cedrowe


jednak ja kupiłam go za 75 zł od koleżanki, która stwierdziła, że ma już za dużo pachnideł. Zal mi było przepuścić taka okazje więc postanowiłam się skusić, a zwłaszcza po tak promocyjnej cenie.

Czy kupiłabym go w normalnej cenie ?

Nie wiem, chyba że bym była akurat przy kasie ( czyt. święta urodziny )
Jednak, przekonałam się, że akurat w tej kwestii oszczędzanie nie popłaca, inne tańsze perfumy tak szybko przestają pachnieć, że w ogóle nie czuje jakbym się nimi psikała. Przecież nie użyje całej butelki na raz.

Ten perfum pachnie jak dla mnie nieziemsko, nie jest słodki ani duszący( takich nie lubię). Jest baaaardzo ale to baaardzo trwały. Mogłabym o nim mówić same oachy achy i echy.
Na pewno wydajny, wiadomo 100 ml mało nie jest, a biorąc pod uwagę jego intensywność to tym bardziej wydłuża okres jego zużycia.

Jeżeli nie miałyście go, a lubicie takie świeże lekkie zapachy to serdecznie polecam.

Ja na pewno  kupię go ponownie

Pozdrawiam,

ShiningStar


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...